Drodzy,

Ostatni wpis dodałem tuż przed Wielkanocą, 2 kwietnia 2020 roku. Wstyd mi, że dopiero teraz zabieram się za opisanie najważniejszych spraw od ubiegłej wiosny. Tym bardziej, że mimo całkowitej „inności” tego roku, czas który za nami był dla mnie wyjątkowy pod wieloma względami.

Sprawa pierwsza. 13 maja 2020 roku odbyło się oficjalne ogłoszenie powstania mojego nowego muzycznego albumu: „Przez Serce do Serca”. 

Mimo, że wpisy na stronie niemiecmichal.pl zostały zaniedbane, w tamtych dniach na temat „premiery” dość aktywnie pojawiały się informacje nie tylko w mediach społecznościowych, ale i na portalach katolickich (szczegóły w dolnej części zakładki „medialnie”). Wówczas również ukazała się m.in. przeprowadzona ze mną rozmowa o nowym krążku.

Wszelkie podziękowania umieściłem już w dniu premiery na facebooku, ale jeszcze po raz kolejny, ostateczny, pół roku później, pragnę je zebrać i podkreślić całą moją wdzięczność, którą kieruję najpierw w stronę Pana Boga (za muzyczny dar, który otrzymałem i którym nie mogę nie służyć, skoro otrzymałem. Wdzięczność kieruję również w stronę Jego Świętych, zwłaszcza Maryi oraz ku ludziom, których mi Pan postawił na drodze, by ta płyta mogła powstać.
Jeszcze raz z serca DZIĘKUJĘ!

Czas pierwszej narodowej kwarantanny był obfity w pojawianie się w sieci nowych youtubowych nagrań, również w obcobrzmiących dla mnie językach: hiszpańskim i francuskim. Z powodu, iż przeżywaliśmy wówczas wielki jubileusz 100-lecia od kanonizacji św. Małgorzaty Marii Alacoque, dla Hiszpanów i Francuzów, w ich języku, nagrana została pieśń do św. Małgorzaty z płyty Nieziemscy: „Bożej Miłości Iskro”. Oto nagranie francuskie i hiszpańskie (aby odsłuchać, wystarczy kliknąć odpowiedni język).

W czasie ogólnopolskiej kwarantanny zakończył się konkurs na muzykę hymnu szkoły Zespołu Katolickich Szkół im. Jana Pawła II w Skawinie. W naprawdę „opatrznościowych” okolicznościach wziąłem w nim udział. Moja propozycja stała się oficjalnym hymnem ZKS w Skawinie. To wielka radość usłyszeć zwłaszcza dzielnych pierwszoklasistów wyśpiewujących te słowa i dźwięki:)
Zapraszam do wysłuchania (minuta 12,00-16,00):

W tym okresie również na kanale oo. Karmelitów upubliczniono Koronkę wyrzeczenia się zła i napełnienia Duchem Świętym. To na podstawie aktów strzelistych św. Małej Arabki ułożona modlitwa przez o. Krzysztofa Piskorza OCD. Muzykę zaś zaproponował: M. Niemiec 🙂 Zapraszam do śpiewanej modlitwy!

Teraz małe świadectwo 🙂 W maju br. postanowiłem bardziej duchowo wejść w publikację płyty o Sercu Maryi i Sercu Jezusa poprzez 33-dniowe rekolekcje wg propozycji św. Ludwika Marii Grignion de Montfort. Miałem wówczas wielkie opory, bo znając siebie, moje bycie sangwinikiem i związany z tym „słomiany zapał”, miałem obawę, że nie wytrwam. Wcześniej dostrzegłem kilka jasnych, konkretnych znaków, by podjąć ten rodzaj modlitwy. Uległem 🙂 Jako dzień rozpoczęcia 33-dniowej modlitewnej przygody wybrałem 3 maja (Uroczystość Maryi Królowej Polski). Moje opory ukierunkowały mnie na prośbę do św. Michała Archanioła o pomoc, by wszelkie moje próby porzucenia decyzji o 33-dniowym przygotowaniu skutecznie udaremniał. Ku mojemu zaskoczeniu 2 godziny po tej modlitwie – prośbie do Archanioła – zadzwonił do mnie jeden z parafialnych księży i przekazał informację, że pewna osoba przyniosła mi małej wielkości prezent. Tym prezentem okazał się medalik z wizerunkiem św. Michała Archanioła. To nie koniec archanielskich znaków 🙂 Gdy wyliczyłem sobie datę zakończenia 33-dniowej modlitwy, wpadłem w osłupienie, gdyż następnego dnia, kiedy dokonuje się oficjalnego uroczystego oddania się Sercu Jezusa przez Maryję, miałem rozpoczynać posługę muzyczną na rekolekcjach poświęconych tematyce św. Michała Archanioła. Wszystko to stało się dla mnie już jasne, gdy uświadomiłem sobie fakt sprzed trzech miesięcy. W lutym 2020 roku, tuż przed pandemią, pielgrzymowałem przecież do Archanioła na Monte Sant’Angelo, w prowincji Foggia, w regionie Apulia we Włoszech, z konkretnymi intencjami.

W dniu uroczystego aktu oddania się Jezusowi przez Maryję, w Pierwszy Piątek miesiąca czerwca, opublikowałem w sieci Koronkę do Najświętszych Ran Pana Jezusa, wersję powstałą kilka tygodni wcześniej. Modlitwę tę praktykowała m.in. św. s. Faustyna Kowalska.

Również w czerwcu br., w jedną z niedziel, zostałem zaproszony do rodzinnej parafii – Przemienienia Pańskiego w Ropczycach – by podzielić się świadectwem oraz przybliżyć i wręczyć muzyczne albumy moim Krajanom. Wspominam ten czas z wielką wdzięcznością za niesłychaną życzliwość zwłaszcza księży oraz tych wszystkich, których spotykałem na dziecięcej i młodzieńczej drodze mojego wzrastania. Po raz pierwszy miałem taką możliwość, stąd wydarzenie to zapadnie na długo w sercu. Dziękuję! 🙂

Dalej były wakacje. Wspaniały i osobisty czas bycia z Rodzicami nad naszym polskim morzem oraz w Sanktuarium Maryi w Gietrzwałdzie, a także w mało na razie znanym Jabłoniu. To dla mnie super ważny czas z kilku powodów. Największą przyjemnością było chyba towarzyszenie Rodzicom w pierwszym w ich życiu spojrzeniu na nasze morze. To wielki mój przywilej uczestniczyć w tej wspólnej radości 🙂

Również pobyt w Gietrzwałdzie był wyjątkowy wielowymiarowo. Nowością w mojej muzycznej przygodzie był modlitewny koncert pieśni z płyty „Przez Serce do Serca”, który poprowadziłem w Domus Mariae w Gietrzwałdzie. W modlitwie wzięło udział około 40 osób. Wszystko to za sprawą dyrektora tego rekolekcyjnego ośrodka, Ks. Bartłomieja M., którego miałem okazję poznać w czasie spowiedzi w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach przed około 13 laty… 🙂 Już wtedy widać Niebo to zaplanowało 😉

W czasie pobytu na Północy skorzystałem również z gościnności Parafii Farnej w Bartoszycach. Grając i śpiewając podczas każdej mszy mogłem przybliżyć ludziom muzykę z nowej płyty. Okazało się też, że w tym roku, po raz pierwszy w historii parafii, rozpoczęto nabożeństwa „lipcowe” z odśpiewaniem Litanii ku czci Najdroższej Krwi Chrystusa. „Oczywiście” w wersji skomponowanej przeze mnie przed 5 laty 🙂 Bardzo miłe zaskoczenie i piękne doświadczenie móc zagrać w czasie takiego nabożeństwa w obecności Przenajświętszego i jego ludu. Zarówno modlitewny koncert w Gietrzwałdzie jak i posługa muzyczna w Bartoszycach skłoniły mnie do zakupienia kilka tygodni później przenośnego instrumentu, by swobodniej już móc w przyszłości w ten sposób muzyczno-modlitewnie służyć 🙂

Wracając z Gietrzwałdu w kierunku Południa wraz z Rodzicami zatrzymaliśmy się na kilka godzin w miejscowości Jabłoń (ok 100 km od Lublina), gdzie tuż przed objawieniem w Gietrzwałdzie, w latach 1875/76 miało miejsce 7 spotkań okolicznych mieszkańców z Maryją. Pisałem o tym w poprzedniej notce w kontekście powstania nowej Litanii ku czci Matki Bożej Jabłońskiej. Za sprawą Ks. Karola – badacza objawienia w Jabłoniu – mogliśmy się spotkać ze wspaniałą, przegościnną rodziną, która opowiedziała nam więcej o historii, o poszukiwaniach tajnych dokumentów i całym procesie obecnie dokonujących się badań. Ogromne wrażenie zrobiło na nas miejsce objawień i piękna maryjna kaplica, która dopiero stoi tam od dwóch lat. Od niedawna można też obserwować bieżące informacje na FB.

Po wakacjach – powrót na krótko do szkoły i przygoda z koronawirusem. Na szczęście obyło się bez pobytu w szpitalu. Mam wielką nadzieję, że to mocno nieprzyjemne doświadczenie już nie powróci 🙂 Dzięki „rehabilitacji” post-covidowej, którą we własnym zakresie postanowiłem przeprowadzić, na nowo zakochałem się w górach! Już kilka razy udało mi się odwiedzić górskie szlaki. Mam nadzieję, że ta „miłość” szybko mi nie przejdzie 😉

We wrześniu, jeszcze przed wprowadzaniem powakacyjnych pandemicznych obostrzeń, zdążyłem podzielić się nową płytą z moimi krakowskimi współparafianami. Dzięki życzliwości Misjonarzy Saletynów mogłem zagrać „wśród swoich” już na świeżo zakupionych klawiszach oraz nauczyć ludzi nowych pieśni. I w tym miejscu pragnę publicznie wyrazić moją wdzięczność! 🙂

Obecnie, od maja bieżącego roku, pracuję nad kolejnym albumem, którego publikację zaplanowałem na październik 2021 roku. Będzie to swoista „muzykoterapia w żałobie” i pieśni pełne nadziei, nie tylko z pogrzebowego rytuału. Moim pragnieniem jest, by „świat” poznał piękno i terapeutyczne walory tej muzyki.

Zakańczam co prawda „pogrzebowo”, ale z uśmiechem. Z życia wzięte 😉

Rzecz się działa niedawno, w czasie pogrzebu poza Krakowem.
– „Dopiero poznałem pana po głosie” – mówi do mnie ksiądz po zakończonej celebracji.
– „Proszę mi przypomnieć, bo ja nie bardzo potrafię skojarzyć księdza” – powiedziałem.
– „Nie, nie…, ja pana znam z Internetu, słucham bardzo często (…)”.
– Mhm

Kończąc, pozdrawiam jeszcze adwentowo, życząc błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia i pięknego, obfitego w wiele Bożych darów Nowego 2021 Roku! 🙂

Michał

Komentarze do: “Po premierze! Wiosna, lato i jesień 2020…

  1. Gratuluje pieknego roku i dziekuje za tyle piesni zblizajacych do Boga, inspirujacych od dobrego))) Serdeczne Bog zaplac!
    Tez czesto slucham w internecie.
    Blogoslawienstwa Bozego zycze na Nowy Rok.
    Do zobaczenia, najpozniej w Niebie))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *